Wyjazd do Pragi

 

W dniach 23.04 – 26.04.2018 odbyła się malownicza i niezapomniana wycieczka na południe naszego kraju, w rejony Karkonoskiego Parku Narodowego. Podróż rozpoczęła się tuż o świcie w poniedziałkowy poranek. Uśmiechnięci, pełni pozytywnej energii, zapakowaliśmy torby do autokaru i ruszyliśmy w podróż z ogromem optymizmu oraz nutą wyczekiwania i ekscytacji, jakie to atrakcje czekają nas już następnego dnia. Gwarnie i radośnie przemierzaliśmy kolejne kilometry Polski w towarzystwie coraz jaśniejszych promieni słońca oraz rosnącej temperatury. Koło południa zjechaliśmy z drogi, by odpocząć i zjeść z apetytem obiad we wspaniale pachnącej dymem wędzarniczym oberży. Tuż po zachodzie Słońca dotarliśmy do upragnionego celu – otoczonego liczną zielenią oraz sadami Hotelu Gostar na obrzeżach Jeleniej Góry.

Wtorkowy dzień obudził nas piękną, słoneczną pogodą. Około godziny 8, wyruszyliśmy w kierunku czeskiej Pragi. Od samego rana towarzyszył nam przewodnik, który z wielką pasją opowiadał nam liczne fakty i ciekawostki związane z Republiką Czeską. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od najważniejszego praskiego wzgórza zwanego Hradczanami, skąd powędrowaliśmy zobaczyć gotycką katedrę św. Wita oraz plac zamkowy, gdzie urzęduje sam Milos Zeman – prezydent Czech. Trzeba zauważyć, że z hradczańskich umocnień jak i ze wzgórza Letna rozciąga się przepiękny widok na miasto. Kolejno udaliśmy się spacerkiem po kolorowych uliczkach Małej Strany, gdzie naszą uwagę przyciągały mnogie restauracje z wymyślnymi, stylizowanymi dekoracjami, w kierunku Mostu Karola, gdzie zrobiliśmy sobie krótką przerwę na placu zabaw, tuż przy rzece Wełtawie. Po kilkunastu minutach ruszyliśmy w dalszą drogę, prosto na wspomniany już Most Karola. Sam most to jedno z najsłynniejszych miejsc w mieście. Tam spotkaliśmy licznych malarzy sprzedających swoje obrazy, osoby rysujące na poczekaniu karykatury, sprzedawców wszelkich możliwych pamiątek czy emerytów grających w gry. Po przejściu na drugą stronę rzeki, udaliśmy się na w kierunku Starego Miasta, którego główną atrakcją jest XV-wieczny zegar astronomiczny - Orloj, na którym o pełnych godzinach można obserwować ruchome figury apostołów. Stamtąd ruszyliśmy już prosto do restauracji Hevelska Koruna na regionalny, czeski obiad – knedliki z mięsnym gulaszem i duszoną kapustą. Po sytym posiłku mieliśmy parę chwil dla siebie na zakup pamiątek na pobliskim ryneczku. Dzień w Pradze zakończyliśmy spacerem wzdłuż Placu Wacława, z którego to udaliśmy się prosto do autokaru w drogę powrotną.

Przedpołudnie kolejnego dnia to wycieczka do pobliskich Sztolni w Kowarach. Tam też uzbrojeni w ochronne kaski i ciepłe ubrania (Dlaczego? Otóż we wnętrzu kopalni panuje temperatura ok. 8 stopni Celsjusza i wilgotność na poziomie 98%), w towarzystwie przewodnika podążaliśmy tajemniczą i magiczną ścieżką związaną ze ściśle tajną historią wydobycia minerałów, kruszców, żelaza, srebra oraz rudy uranu. Po cennej lekcji udaliśmy się na zasłużony odpoczynek do unikalnych w skali Karkonoszy Term Cieplickich, których wyjątkowość polega na wykorzystaniu sławnych wód termalnych o niespotykanym, w skali europejskiej składzie chemicznym i temperaturze. Podopieczni wraz
z opiekunami korzystali z ogromną radością z całej gamy masaży wodnych i powietrznych, które w połączeniu z wodą termalną oraz wodą zmineralizowaną w basenach Norweskim i Zdrojowym stały się świetnym uzupełnieniem terapii, relaksu, treningu czy rehabilitacji. Dzień pełen wrażeń dobiegł końca. Nazajutrz z samego rana ruszyliśmy w drogę powrotną do naszych stęsknionych rodzin.