Resztki śniegu znikają w pierwszych cieplejszych promieniach słońca - to znak, że pora wyjść na dwór. Okazja do tego nie byle jaka, bo trudno wyobrazić sobie zacniejszych gości! Dziś odwiedzili nas dzielni strażacy z OSP w Sierakowicach!

 

Akcja była niespodzianką, bo ni z tego ni z owego wszyscy dostali polecenie szybkiego wyjścia na zewnątrz szkoły. W tym samym czasie dzielni ochotnicy pędzili do nas wozem bojowym, na sygnale zatrzymując się pod bramą. To chyba lubimy najbardziej - zaskoczenie i uśmiech jednocześnie goszczące na naszych twarzach.

Brygada przybyła pod dowództwem wiceprezesa sierakowickiej OSP pana Andrzeja Bojanowskiego. Jak przystało na dowódcę pan Andrzej w zwięzłych i prostych słowach przedstawił nam charakterystykę pracy strażaka. Największym naszym zainteresowaniem cieszyła się oczywiście prezentacja ubioru, wozu i osprzętu bojowego wykorzystywanego w czasie akcji ratunkowych. Mieliśmy okazję przymierzyć strażackie ubrania i hełmy, sprawdzić jak działa maska tlenowa oraz zapoznać się z działaniem urządzeń, które nierzadko ratują życie strażakom w czasie ich pracy. Nie obyło się także bez pokazowej akcji gaśniczej, po której już nikt nie pomyli prądownicy z sikawką! Na koniec szkolenia niektórzy z nas mieli okazję przejechać się tą ogromną ciężarówką, a dla wszystkich strażacy przygotowali upominki. My oczywiście nie pozostaliśmy dłużni wręczając naszym gościom nasze prace i drobne ośrodkowe prezenty.

Wśród wielu naszych pytań, np. o ściąganie kotów z drzewa, pojawiła się też kwestia strachu w czasie niebezpiecznych akcji. Ku zdziwieniu tych, którzy myśleli, że nie nadają się do tej pracy - Pan Andrzej wyjaśnił, że strach w momencie zagrożenia jest jedną z najważniejszych rzeczy, bo bez niego wiele misji zakończyłoby się niepowodzeniem. Odwagą strażaka jest pokonywanie strachu.

 

Więcej zdjęć z tego wydarzenia na naszym profilu facebookowym.