WYCIECZKA - ,,SZLAKIEM GÓR STOŁOWYCH''
30. 09. – 03. 10. 2015

W przyrodzie zapanowała jesień, ale utrzymująca się piękna, słoneczna niemalże letnia pogoda skłoniła nas do wyprawy w Góry Stołowe, śladem naszych przyjaciół z Trzebunia.  Wycieczkę  na południe Polski rozpoczęliśmy 30 września o godzinie 8.00, pełnieni radości i energii do poznawania nowych miejsc. Po całym dniu podróżowania dotarliśmy do Ośrodka Wypoczynkowego „Pod Skałką” w Szczytnej, gdzie z  wielkim apetytem zjedliśmy czekającą na nas pyszną kolację. Następnego dnia, po spożyciu pożywnego śniadanka, ruszyliśmy do Kletna, gdzie zwiedzaliśmy nieczynną już Kopalnię Uranu. Spacerując  wąskimi i niezbyt wysokimi chodnikami kopalni, podziwialiśmy  wiele atrakcyjnie oświetlonych wystąpień miejscowych minerałów,  takich jak: fluoryt, ametyst i kwarc. Kolejnym etapem naszej wyprawy było zdobycie Szczelińca Wielkiego – najwyższego szczytu Gór Stołowych, którego wysokość to 919 m n.p.m. Aby dotrzeć na szczyt musieliśmy pokonać  liczące 680 stopni kamienne schody! Taka liczba stopni do przejścia może powodować utratę wiary we własne możliwości, ale nie w naszym przypadku. Pełni zapału i determinacji pokonywaliśmy stopień za stopniem, schodek za schodkiem, aż dotarliśmy do upragnionego celu. A tam, pełni radości ze zdobycia szczytu oraz utwierdzeni w przekonaniu, że CHCIEĆ to MÓC, z zapartym tchem podziwialiśmy malownicze krajobrazy Ziemi Kłodzkiej.  Odwiedziliśmy również   „Piekiełko” J - niezmiernie ciekawą szczelinę  skalną o długości ok. 100 m i głębokości blisko 20 m ze specyficznym mikroklimatem o niskiej temperaturze i dużej wilgotności powietrza. Zmęczeni, ale pełni pozytywnych wrażeń wróciliśmy do naszego ośrodka, aby nabrać sił na ostatni, ale niemniej intensywny dzień wycieczki. Nazajutrz, po zjedzeniu wyśmienitego śniadania wyruszyliśmy do Jaskini Niedźwiedziej w Kletnie. Z zapartym tchem podziwialiśmy przepiękną szatę naciekową jaskini, którą tworzą zwisające ze stropu stalaktyty, powstające na dnie stalagmity oraz stalagnaty (kolumny naciekowe) powstałe na skutek połączenia się stalaktytu ze stalagmitem. Ostatni punkt naszej wycieczki stanowiły Błędne Skały, gdzie pełni entuzjazmu, z uśmiechami na twarzach przeciskaliśmy się przez wąskie szczeliny, strome skały, kręte skalne labirynty. Podziwialiśmy tu fascynujące kształty skał, z których wiele ma swoje własne nazwy, np. „Kurza stopka”, „Skalne siodło”. Po zjedzeniu wyśmienitego obiadu wyruszyliśmy w drogę powrotną. Podróż minęła nam bardzo szybko na wspólnym dzieleniu się wrażeniami i przeżyciami z wycieczki.